Certyfikacja BREEAM

Mieszkanie okiem eksperta

Jak wybrać mieszkanie, w którym będzie nam się dobrze żyło, i to przez lata? Podczas podejmowania decyzji zwróćmy uwagę na międzynarodowe certyfikaty przyznawane przez niezależne instytucje. To namacalne potwierdzenie jakości danego budynku, a często również gwarancja większej wygody i lepszego samopoczucia. Na rynku można znaleźć różne certyfikaty. Jednym z najbardziej popularnych na świecie jest certyfikat BREEAM (Building Research Establishment Environmental Assessment Method). To międzynarodowe świadectwo wystawiane obiektom, które spełniają rygorystyczne kryteria dotyczące jakości, zdrowia, środowiska i bezpieczeństwa. Certyfikat BREEAM przyznawany jest przez niezależną brytyjską organizację BRE od 1990 r. Od tego czasu otrzymało go ponad pół miliona inwestycji na całym świecie. W Polsce został wprowadzony stosunkowo niedawno, bo dopiero w 2010 r., i został przyznany prawie 190 budynkom. Wśród nich przeważająca większość to budynki komercyjne, ale w Warszawie jest już pierwsze osiedle mieszkaniowe, które może pochwalić się tym certyfikatem. Jest to Osiedle Mickiewicza położone na styku Żoliborza i Bielan w Warszawie, budowane przez SKANSKA. Dlaczego? BREEAM bierze pod uwagę bardzo wiele różnych czynników, które weryfikują wpływ budynku na środowisko naturalne oraz komfort i zdrowie mieszkańców, m.in. jakość środowiska wewnętrznego, efektywność energetyczną, transport publiczny dostępny w okolicy, użyte materiały i konstrukcję czy gospodarkę wodną i odpadami. Oprócz porównywania parametrów konkretnego projektu z normami światowymi uwzględnia też uwarunkowania lokalne poszczególnych krajów. 

Green building

BREEAM w życiu codziennym

Co to oznacza w praktyce? BREEAM wymaga od inwestora prowadzenia procesu projektowego w taki sposób, żeby był opłacalny dla użytkownika i środowiska w długiej perspektywie. Jak wyjaśnia Joanna Liberadzka, asesor BREEAM z firmy Go4Energy, każde z założeń certyfikatu ma realny wpływ na komfort i zdrowie mieszkańców. – BREEAM w dużej mierze stawia na trwałość zastosowanych rozwiązań. System certyfikacji zobowiązuje inwestora do rzetelnego wyboru materiałów budowlanych, gdzie kryterium wyboru jest nie tylko cena, ale też odporność danego materiału na czynniki mechaniczne i warunki atmosferyczne oraz łatwość utrzymania danego materiału na etapie eksploatacji, co przekłada się na koszty utrzymania budynku i portfel mieszkańca, czyli wysokość czynszu, którego składowymi są fundusz remontowy oraz opłaty związane z bieżącymi konserwacjami – wyjaśnia. – Dodatkowo BREEAM stawia na energooszczędność. Już na wczesnym etapie sprawdzane są możliwości i opłacalność zastosowania różnych źródeł energii, w tym tych odnawialnych. Nie jest to więc namawianie do ekologii za wszelką cenę, ale takiej, która jest przyjazna jednocześnie środowisku i kieszeni mieszkańca – tłumaczy Joanna Liberadzka. 

Mieszkanie na zdrowie

BREEAM dużą wagę przywiązuje też do komfortu i zdrowia użytkowników. Inwestor zobowiązany jest do zastosowania odpowiedniej szerokości chodników, zapewnienia ścieżek rowerowych w okolicy budynku, odpowiedniej liczby stojaków na rowery i dostępności do budynku dla osób niepełnosprawnych. W budynkach certyfikowanych w systemie BREEAM analizowany jest dostęp do światła dziennego i świeżego powietrza, co ma wpływ nie tylko na samopoczucie mieszkańców, ale też nasze rachunki za prąd. Niezbędnym elementem jest też zieleń: każda inwestycja powinna zapewnić mieszkańcom teren do odpoczynku na świeżym powietrzu. W przypadku Osiedla Mickiewicza ważną rolę odgrywa więc lokalizacja – osiedle znajduje się w sąsiedztwie aż trzech parków, Stawów Kellera i rezerwatu przyrody. – Istotne jest, że nad procesem budowy stale czuwa asesor BREEAM, który sprawdza, czy wszystkie założenia są realizowane. W ten sposób deklaracje inwestora są cały czas weryfikowane. Mam nadzieję, że to dopiero początek rozwoju BREEAM w Polsce i że sami użytkownicy zaczną wymagać takiego rodzaju certyfikatów od inwestorów. W końcu chodzi o ich zdrowie i komfort – dodaje Joanna Liberadzka.